Troszkę mnie nie było, bo dużo się działo ale jestem przynajmniej na razie. Ktoś ostatnio nazwał mnie niepoprawną optymistką z dużym bagażem adhd. hmmm może coś w tym jest.
spróbuje teraz dodać jakieś zdjęcia moich prac. zobaczymy jak mi pójdzie.
to jest lala "zosia" i była pierwszą uszytą prze ze mnie rzeczą, dla córci mojej kochanej.
ta laleczka stoi sobie w "Zielonym Zakątku" i zaprasza klientów do środka :)
a teraz para która pojechała do Wrocławia do nowożeńców ...
No więc tyle na razie... reszta czeka na zrobienie zdjęć...
wieczorem dodam jeszcze parę zdjęć kartek itp
całuje wszystkich i uciekam oddać się domowych obowiązkom bo wołają o pomstę do nieba...
miłej soboty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz